Bielenda,
Bielenda - Masło do ciała Troskliwa Brzoskwinia
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją masła do ciała Troskliwa Brzoskwinia marki Bielenda.
Informacje od producenta:
Aksamitne
kremowe Masło do ciała o zapachu BRZOSKWINI to idealny sposób na
poprawę wyglądu i kondycji skóry. Masło zostało wzbogacone o OLEJEK
BRZOSKWINIOWY o właściwościach rewitalizujących, odżywczych,
poprawiających sprężystość i elastyczność skóry. Dodatkowa zawartość
KONCENTRATU Z JABŁEK oraz BETAINY wyraźnie poprawia wygląd skóry,
nawilża ją i opóźnia proces starzenia się naskórka. Masło kompleksowo
pielęgnuje ciało, aktywnie regeneruje naskórek, uelastycznia go,
przywraca mu wyjątkową miękkość i gładkość. Intensywny zapach świeżej
brzoskwini poprawia samopoczucie i nastraja pozytywnie. Podaruj swojej
skórze owocową pielęgnację i uczyń swoje ciało pięknym, pachnącym,
zmysłowym i bardzo apetycznym.
Stosowanie: Masło wmasować w skórę całego ciała. Do stosowania całorocznego.
Opakowanie jest wygodne, szczelnie zamknięte oraz posiada folię ochronną. Masło do ciała ma zapach brzoskwiniowy delikatnie słodki, pyszny, nie jest on sztuczny i utrzymuje się długo na skórze. Konsystencja jest bardzo przyjemna, lekka, dobrze się rozprowadza i szybko wchłania. Nie pozostawia białego i tłustego filmu, więc nie ma obaw o brudzenie ubrań. Skóra jest zdecydowanie nawilżona, odżywiona i gładka. Używam go bardzo długo i chętnie kupię kolejne opakowanie. Za niewielką cenę mamy świetny produkt do pielęgnacji ciała, więc na prawdę warto zwrócić na niego uwagę podczas zakupów.

Aby produkt kosmetyczny dłużej zachował
swoje właściwości należy odpowiednio go używać, mimo zawartego w nim
składu. Do nakładania tego produktu używam plastikowej szpatułki
kosmetycznej, co pozwoli zmniejszyć ilość przenoszonych mikroorganizmów
(pleśń, bakterie, drożdże). Po każdej aplikacji należy umyć szpatułkę.

Polecam!
Te masło wygląda nieziemsko, chyba muszę sobie takie kupić! :)
OdpowiedzUsuńhttp://nwaldowska.blogspot.com/
Mmm na pewno pięknie pachnie :)
OdpowiedzUsuńMoje ulubione masełko ❤
OdpowiedzUsuńMusi być piękny zapach
OdpowiedzUsuńUwielbiam brzoskwiniowy zapach. Chyba się skuszę jak będzie na promocji ;)
OdpowiedzUsuńhttp://okiem-verdant.blogspot.com/
konsystencję ma jak mus brzoskwiniowy:D
OdpowiedzUsuńUwielbiam brzoskwinki w sumie od zawsze! Koniecznie muszę wypróbować! :)
OdpowiedzUsuńZAPRASZAM do mnie: http://agnesssja.blogspot.com/2016/08/summertime.html
mmm jak widzę brzoskwinię na opakowaniu to już chcę to masło :)
OdpowiedzUsuńpachnie taką świeżą brzoskwinką?
Przyznam szczerze, że tak! :) Zapach jest obłędny i warty polecenia.
UsuńA taka szpatułka wygodna jest? Mi się wydaje trochę upierdliwe mycie tego za każdym razem ;) Jak do tej pory nigdy nic mi się nie stało z żadnym takim produktem, choć używałam tylko palcami. Ale faktycznie wolę wyciskane, zawsze to mniejsza ingerencja ;) Sam produkt wygląda na fajny :)
OdpowiedzUsuńTak, jest wygodna. :) Obecnie nie wyobrażam sobie nie używać szpatułki do kosmetyków w takiej postaci. Na naszych palcach znajdują się różnego rodzaju bakterie, które nie powinny być przenoszone na kosmetyki.
UsuńMam to masełko o zapachu malinowym, jest cudne. Kolejne kupię brzoskwiniowe :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam zapach kosmetyków tej serii :)
OdpowiedzUsuńzapach musi być super!
OdpowiedzUsuńDobrze,że używasz szpatułki do nakładania kosmetyku. Uwielbiam masełka z Bielendy :D
OdpowiedzUsuńMoże wspólna obserwacja?
Zapraszam http://mazidla.com/kategorie-poproduktow/farby-rolinne-do-wosow/senna.html
Nie znam tego masełka ale firmę bielenda ogólnie lubię, masełko kusi ze względu na owocowy brzoskwiniowy zapach :)
OdpowiedzUsuńZawsze zastanawiałam się nad produktami z tej marki, :)
OdpowiedzUsuńPost super ponieważ już wiem w co zainwestuje na urlopie w Polsce :)
www.byanezja.blogspot.com
Bardzo fajne są te masełka, tylko moja skóra nie cierpi parafiny w składzie :(
OdpowiedzUsuńMam z tej samej firmy takie tylko malinowe :) pachnie obłędnie :)
OdpowiedzUsuńA ja znów nie przepadam za zapachem brzoskwini, chyba wolałabym jakiś inny :)
OdpowiedzUsuńInteresting product!
OdpowiedzUsuńI`m following ur blog with a great pleasure via GFC
Please join me - http://sunnyeri.blogspot.com/
nie miałam tego balsamu, ale chyba się skuszę
OdpowiedzUsuńLubię właśnie taką konsystencję w smarowidłach do ciała :) Tutaj zapach mocno kusi - już dawno nie miałam nic brzoskwiniowego z kosmetyków! :D
OdpowiedzUsuńDziękuje za odwiedziny u mnie, zostaję na dłużej :)
Uwielbiam brzoskwiniowe zapachy !:)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię kosmetyki Bielendy;)
OdpowiedzUsuńTroskliwa brzoskwinia...fajna ta nazwa. Zapach dla mnie :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam brzoskwinie :) bardzo ciekawy kosmetyk, muszę o wypróbować.
OdpowiedzUsuńCiekawa jestem tego produktu, nie znam i nie testowałam ale zapach musi mieć piękny :)
OdpowiedzUsuńwww.adrianaemfashion.blogspot.co.uk
Lubię te masełka do ciała z Bielendy. To szczególnie polubiłam bo uwiebiam zapach brzoskwini ;)
OdpowiedzUsuń